Rzymskie kształcenie zaczynało się tak naprawdę dopiero po skończeniu przez dzieci 7 roku życia. Za moralne wychowanie (tzw. pietas) do tego czasu odpowiedzialna była matka. Po ukończeniu jednak owego wieku, edukacja chłopców i dziewczynek zaczęła się różnić.
Dziewczęta zostawały z matką, która uczyła je zajmowania się gospodarstwem domowym oraz robótek ręcznych, np. przędzenia czy szycia. Czasem dziewczynki były również uczone muzyki. Ich wychowanie trwało do około 13 roku życia.
| matka z córką |
Chłopcy przechodzili pod opiekę ojca, który miał uczyć ich wielu istotnych umiejętności, w tym:
- zajmowania się życiem prywatnym (kierowania niewolnikami oraz prowadzenia gospodarstwa)
- życia publicznego (wypełniania swoich obowiązków jako wzorowy rzymski obywatel)
- służby wojskowej (owa występowała w dwóch wariantach - lekkie gry i zabawy na świeżym powietrzu czy jazda konna, ale również posługiwanie się bronią, przystosowanie do surowych warunków takich jak mróz czy głód oraz walka wręcz).
Osiągnąwszy pełnoletność (17 lat), Rzymianin dostawał togę i wyprowadzał się od rodziców. Po około roku wchodził on w służbę wojskową, która była najłatwiejszą drogą do ważnych urzędów i stanowisk.
Biedniejsza część społeczeństwa nie była w stanie edukować swojego potomstwa, więc posyłała ona je do szkół publicznych (zapoczętych przez Spuriusza Karwiliusza w III wieku p.n.e.).
Nauki w tego typu placówkach odbywało się zazwyczaj w altankach lub na gankach, wystarczająco ocienionych aby uchronić edukatora oraz uczniów przed gorącem.
Zawód nauczyciela był niepopularny i w powszechnej pogardzie, tak więc te stanowiska obejmowali głównie greccy wyzwoleńcy lub niewolnicy.
Rok szkolny zaczynał się 23 marca, a zajęcia - wraz ze świtem. Ponieważ tak wcześnie było dość ciemno, uczniowie przynosili na zajęcia świeczki. Podczas lekcji była tylko jedna przerwa tzw. 'obiadowa'. Często używano przemocy cielesnej (konkretnie to laski faruli), aby nauczyć wychowanków, przez co ich krzyki i płacz były uciążliwe dla sąsiadów. O dziwo, dziewczęta również miały dostęp do takiej edukacji, dzięki czemu wykształcone kobiety w Rzymie nie były wcale rzadkością.
Po wielu reformach, system edukacji został podzielony na trzech nauczycieli:
- Literatora, który uczył dzieci w pierwszej klasie pisania i czytania. Mógł on również kształcić dzieci z matematyki. Liczyły one najpierw na palcach, potem na kamykach, a na końcu na liczydłach. Narzędziem przemocy ("pomocy naukowej") literatora była rózga.
- Gramaticusa, który uczył wypowiadania się, czytania ze zrozumieniem, interpretacji oraz stylistyki. Kształcono wychowanków w dziedzinie muzyki, filozofii, geometrii, astronomii i gramatyki. Najważniejszym przykładem dla młodych był Homer, a tuż za nim inni klasycy, np. Liwiusz Andronikus. Za czasów Oktawiana Augusta zaczęto uczyć również dzieł młodszych autorów, np. Horacego czy Owidiusza.
- Retora, który uczył retoryki oraz wymowy. Takiej edukacji były dwie formy - suasoriae, czyli monologi na określony temat, oraz controversiae, czyli debaty między oskarżycielem a obroną. Opisywali oni również ważne postacie historyczne. Najważniejszym celem retora była nauka sztuki przemowy publicznej.
Ciekawym jest, iż edukacja często kończyła się na...studiach filozoficznych w Atenach. Mimo iż szkoły publiczne prowadzone przez Greków były nisko postrzegane, studia ateńskie były idealnym zakończeniem kształcenia. Z tego też powodu owa szkoła była często zwana uniwersytetem dla Rzymian.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz